Phonsavan

 Skomentuj

Polecamy INFORMACJE OGÓLNE o Laosie i wpis na bieżąco z podróży Tydzień w Laosie.

Ogólnie

Phonsavan to miejsce obowiązkowe do zobaczenia w Laosie. Przede wszystkim (może też dlatego ze byliśmy tu poza sezonem) nikt tu niczego nie udaje. Po prostu mamy średnie (jak na nasze standardy – małe) laotańskie miasteczko. Z kurami chodzącymi w centrum miasta, z lokalnym, krytym targiem na którym dostać można wszystko (brudny ale schludny) i pięknymi widokami w okolicy. Czego chcieć więcej? Cisza, spokój a miasto zamiera już po zachodzie słońca by budzić się o świcie. Do tego także kilka innych atrakcji ale o tym niżej…

Transport

Do Phonsavan dojechaliśmy z Luang Prabang (jest też bezpośrednie połączenie z Vientiane) lokalnym busem jadąc ok. 8 godz. i płacąc 75 tys./os (ok. 30zł/os). Widoki przepiękne i trochę adrenaliny. Stary bus, wąska trasa i mnóstwo przepaści i zakrętów. Przypomina to trochę migawki np. z Peru. 🙂 Na wszelki warto mieć ze sobą aviomarin.

lokalny bus

Gdzie spać i zjeść

Jest kilka hosteli. My wybraliśmy oczywiście tańszy Sabai Dee GH, cena 37.500 (ok. 15 zł) po lekkich targach… Łazienka z ciepłą wodą w pokoju, blisko rynku/targu ale trochę na uboczu = polecamy, bo inne hostele w tej cenie były gorsze:)

Atrakcje

Phonsavan słynie przede wszystkim z pobliskiej Doliny dzbanów. Miejsca gdzie na dużej przestrzeni porozrzucane są ogromne … dzbany. Czemu służyły? Teorie są różne – my składamy się do tej że służyły przy wielkich imprezach do produkcji alkoholu i przechowywania go 🙂

widok na parę dzbanów

Okolice Phonsavan to piękne widoki – warto się przejść i popodziwiać ten specyficzny, laotański krajobraz. Uwaga na miny – poruszajcie się po wydeptanych ścieżkach lub tam gdzie pasą się krowy…

Fabryka Jedwabiu – tuż przy wjeździe do Phonsavan usytuowana jest ekologiczna farma jedwabiu (działająca wg zasad Fair Trade). Zdecydowanie warto ją zobaczyć! Właścicielka jest bardzo kontaktowa i dobrze mówi po angielsku. Z chęcią oprowadza i tłumaczy jak wygląda tradycyjny proces wyrobu jedwabiu. Oprowadzanie jest za darmo ale warto może coś kupić w lokalnym sklepiku?

motyle i kokony jedwabników


Inne atrakcje:
* muzeum  min
* targ ze świetnym jedzeniem!

nasza Pani z laotańską zupą

Jak ruszyć dalej w podróż?

My z Pohonsavan udaliśmy się nocnym autobusem do Vientiane (95 tys/os ok. 38 zł/os) wyrusza ok 19 dojeżdża przed świtem (ok. 6). Pierwszy odcinek drogi ten sam co do Luang Prabang – dużo zakrętów, przepaści i aż dziw, że w tej czarnej nocy kierowca sobie jakoś radzi. Karaoke obowiązkowe… Możliwy też dojazd w inne regiony Laosu a także do Wietnamu.

Uwagi i pytania kierujcie na maila: sebas(malpa)aol.pl

Pozdrawiam,
Seba

Zostaw komentarz