Jezioro Toba

 Skomentuj

Jezioro Toba, miejscowość Ambarita – jedno z naszych chilloutówków – piękne, spokojne przez duże S, co prawda w sezonie turystów jak mrówków ale i tak wspaniałe. To właśnie tutaj udało nam się wynająć cały domek w stylu tutejszym (czyli tzw. Batak House) za zawrotną cenę 8zł. Właściwie nie ma tu nic do roboty – człowiekowi aż chce się odpoczywać :)

Widok na miejscowość TukTuk

Jest sporo restauracji, barów, księgarni (w niektórych hotelach też można wymienić książki), jest nawet wypożyczalnia DVD z kinem na miejscu (kino = telewizor, kanapa i zasłona). Z ciekawostek dla bardziej aktywnych: interesujący jest targ ze wszystkim w Pangururan, w Ambaricie znajduje się niewielki skansen z urządzonymi domami Bataków, natomiast w miejscowości Tomok jest chyba największy pamiątkówek na wyspie.

Niestety opis nie oddaje atmosfery tego miejsca – uwierzcie na słowo, warto tam pojechać (w sezonie pozaturystycznym!).

Polecamy wycieczkę Berastagi – Pangururan małym busem: widoki zapierające dech w piersi, zakręty skręcające żołądki najtwardszym zawodnikom a sama jazda busem – tego nie da się opisać :)

Polecany nocleg: oczywiście nasz Batak House – niełatwo go znaleźć, należy się udać do restauracji Joy’s (nota bene polecamy tę restaurację!) – leży na drodze między Ambaritą a Tuk-Tukiem, i zapytać o pana, który wynajmuje dom. Bardzo miło wspominamy też ośrodek Batak Housów Pani Holenderki (którego nazwy niestety nie pamiętamy), który też leżał przy drodze Ambarita – TukTuk – nie spaliśmy tam ale miło wspominamy obiady i leniuchowanie w altanie!

Nasz wpis na blogu: Jezioro Toba.

Pozdrawiam,
Kasia

 

Zostaw komentarz