Tulum

 Skomentuj

Tulum – miasto z ruinami tak znanymi, że wylądowały na okładce przewodnika Lonely Planet 🙂 Sama miejscowość mało urokliwa ale z pięĸnymi miejscami!

mex9718-21

Z naszej strony polecamy też  nasze INFORMACJE OGÓLNE  o Meksyku oraz wpisy umieszczane na bieżąco: Tulum – czyli nasza pierwsza “czarna dziura”.

Ogólnie

Dzięĸi pięknym ruinom i kto wie czy nie jeszcze pięĸniejszym plażom Tulum stało się bardzo popularnym celem wycieczek! Bo naprawdę warto tu przyjechać! Miasto dzieli się na dwie części: ładną ze wszystkimi atrakcjami (czyli plażą i ruinami) oraz brzydką i ruchliwą, za to z dworcem i niższymi cenami. Przewodnik LP użył sformułowania “bardziej przystanek dla ciężarówek niż tropikalny raj” i musimy przyznać, że jest to określenie nad wyraz trafne!

Transport

Z Tulum można dojechać bez problemów do wszystkich większych miejscowości na Jukatanie. W centrum znajduje się dworzec autobusowy. Do Playa del Carmen można też dojechać busikami (my nie próbowaliśmy).

Miasto jest rozległe – zwłaszcza jeśli brać pod uwagę przejście wyraźny podział na 2 części! Taksówki oczywiście są i my oczywiście z nich nie korzystaliśmy więc o cenach znów nie będziemy się wypowiadać 🙂 Natomiast bardzo fajnym rozwiązaniem jest wypożyczenie roweru – od głównej drogi aż do plaży ciągnie się ścieżka rowerowo-piesza – bardzo ładna trasa. Poza tym kierowcy w Tulum są niezwykle wyrozumiali dla rowerzystów-ignorantów, czego doświadczyliśmy kilkakrotnie na własnej skórze 🙂

Gdzie spać

W Tulum korzystaliśmy z gościnności naszego pierwszego gospodarza – couchserfera Tima! Zatem o hotelach mamy pojęcie blade. Wzdłuż plaży jest wiele hoteli, z pięknymi widokami i jeszcze pięĸniejszymi cenami. Taniej jest podobno w centrum miasta.

Gdzie zjeść

Tak jak w przypadku noclegów opcje są dwie: centrum lub plaża. Zarówno w centrum jak i w części plażowej są restauracje kuchni różnej nastawione na turystów. Natomiast w centrum, w okolicach ulic Jupiter Sur i Sol wieczorami rozkładają się stoiska z jedzeniem typu torta (czyli po naszemu buła z czymś) – ciepłe, dobre i niedrogie 🙂 Nasz gospodarz zabrał nas do ponoć najlepszej knajpki z owocami morza w okolicy “El Camello” (znajduje się po lewej stronie od głównej ulicy idąc od centrum Tulum). Poznać ją można po rysunkach wielbłąda na ścianach (na zewnątrz i w środku :)). Trzeba do niej trochę dojść ale… doznania smakowe i kulturowe rekompensują wszystko! Rodzinna restauracja, pyszne względnie tanie jedzenie i ta atmosfera… – BARDZO POLECAMY (zwłaszcza ośmiorniczki po meksykańsku!).

tulum-knajpa

Atrakcje

Ruiny –  jest to najbardziej malownicze miejsce, jakie widzieliśmy. Ruiny są nieźle zachowane, nie bardzo rozległe. Zdecydowanie polecamy przybycie na otwarcie, tzn. zanim przyjadą dziesiątki autokarów z całego Jukatanu 🙂 Bilety około 30zł/1os.

Plaża – piasek jak krupczatka, woda turkusowa! Po prostu rajska plaża 🙂 Niestety trochę zatłoczona. Nie martwcie się liczebnością hoteli okupujących plaże – jest też odcinek tzw. publiczny czyli dla wszystkich!

Cenoty – w okolicach Tulum znajdują się podobno świetne jaskinie cenoty ale niestety za naszych czasów były pozamykane. Bardzo żałowaliśmy 🙁

Tulum na mapie


Pokaż Meksyk na większej mapie

Uwagi i pytania kierujcie na maila sebas(malpa)aol.pl

Pozdrawiam,
Kasia

Zostaw komentarz