MEKSYK

 Skomentuj

Witajcie po długiej przerwie! Już ładnych kilka miesięcy minęło od naszej podróży amerykańskiej ale z pomocą naszego kalendarzyka odświeżymy wspomnienia! Wypowiadamy się tylko na temat południowej części Meksyku, tzn. Jukatanu, Oaxaci i miasta Meksyk.

mex4639-43

Kiedy jechać

Jak zawsze poza sezonem turystycznym tzn. na wiosnę lub jesienią. My byliśmy tam od stycznia do marca i zdecydowanie polecamy ten czas! Temperatura ok 25-35stopni, piękne słońce, deszczyk od czasu do czasu!

Przejścia graniczne/Wizy

Do i z Meksyku dostaliśmy się samolotem linii AirFrance. Lądowaliśmy w Cancun, wracaliśmy z Mexico City.
Wiza nie jest wymagana przy pobytach nie przekraczających 180 dni. Opuszczając Meksyk musieliśmy jednak zapłacić opłatę wylotową!

Informacje na temat wizy znajdziecie na stronie internetowej Ambasady Meksyku.

Zdrowie

Meksyk nie jest groźny – osobom wybierającym się do Meksyku zaleca się standardowe szczepionki, tzn. WZW A i B, tężec, błonnica, dur brzuszny. Malaria występuje tylko w niektórych regionach Meksyku (np. w Chiapas). O listę przydatnych szczepionek można zapytać w centrach szczepień. W Warszawie polecamy Centrum chorób zakaźnych lub droższe centrum szczepień . Polecamy także stronę Wojskowego Instytutu Medycznego.

Oczywiście środki antykomarne się przydadzą bardzo! My korzystaliśmy z Muggi zakupionej w Polsce – sprawdziła się!

Ceny i waluta

Walutą Meksyku jest peso meksykańskie (MXN). Podczas naszego pobytu przelicznik był z grubsza taki: 1MXN = 0,24 zł. Waluta jest stosowana w całym kraju a płacenie w innej walucie (np. dolar czy euro) nie jest rozpowszechnione. Nie ma problemu z wymianą pieniędzy czy wypłatą z bankomatów.

Przykładowe ceny (średnio):

* nocleg dla dwóch osób (tani i zdecydowanie nie-gwiazdkowy) – 48-60 zł
* kemping dla dwóch osób z własnym namiotem – 12-24 zł
* przekąska uliczna – 2-3 zł
* taco – 1.5-3 zł
* obiad w barze duża porcja – 24 zł
* bułka z kurczakiem lub wieprzowiną – 5-6 zł
* woda – ~2,5zł / 1,5l

* internet (1 godz) – 2-3 zł

* autobus – ceny zależą od standardu autobusu, tzn. jest klasa 1 i 2 i super lux i różnice są widoczne w cenie bilety, czasie przejazdu i standardzie podróży. Dworce autobusowe zrobiły na nas bardzo dobre wrażenie, nawet w małych miejscowościach są rozkłady (aktualne) i nie ma problemu z zakupem biletu (dodam, że nie mówimy po hiszpańsku). Przewoźnik ogólnokrajowy ma swoją internetową ADO. Przykładowe ceny za przejazdy:

Cancun – Tulum: 24zł
Campeche – Chetumal: 57zł
Oaxaca – Mexico City: 123zł

Ogólnie ceny w Meksyku są porównywalne do polskich. Noclegi są (w porównaniu do azjatyckich) droższe i ich jakość niestety pozostawia często wiele do życzenia (w granicach 50zł można znaleźć kiepski pokój dla 2 osób). Jedzenie uliczne jest pyszne i dość tanie!

mex9633-3

Telekomunikacja

Kafejki internetowe są dostępne niemal w każdym mieście i mieścinie. Jeśli nie w oddzielnej kafejce to przyczepione do kawiarni. Na terenie Meksyku korzystaliśmy z komórki na karcie meksykańskiej i telefonie zakupionym tam (zabraliśmy ze sobą złodziejoodporne aparaty i niestety okazało się, że nie obsługują one sieci meksykańskich. Z tego co wiemy nowe telefony nie mają takich problemów ale to ryzyko bierzcie pod uwagę).

Transport

Autobusy – jedyny sposób transportu blisko- i dalekobieżnego. Bardzo dobrze zorganizowane, nie ma problemu z zakupem biletów, wszystko jasne i klarowne! Jeśli chcecie zaoszczędzić na biletach zawsze pytajcie w kasie o najtańsze autobusy (turystom z automatu sprzedaje się bilety na najlepsze autobusy).

Krótkie rady praktyczne

Znów raczej nic nowego, więcej tu zdrowego rozsądku niż złotych rad 🙂

* Namioty i hamaki są świetną opcją na plaży!

* Repelenty na komary i inne owady – przydają się jak zawsze w ciepłych i wilgotnych klimatach, zwłaszcza nocą na hamaku.

* Nie odwiedzajcie tylko tzw. TOPu. Pospacerujcie po okolicach i pojedźcie gdzieś wgłąb kraju.

* Uwaga na mrówki! Meksykańskie mrówki (przynajmniej niektóre) są naprawdę żarłoczne, nam zrobiły tylko symboliczną dziurkę w podłodze namiotu ale kolega miał mniej szczęścia i zżarły mu kawałek maty samopompujacej. Wszelkie jedzenie trzymajcie zawieszone i szczelnie zamknięte!

Polecane miejsca z informacjami praktycznymi

  • Cancun – może nie “polecane miejsce” ale takie, do którego i tak pewnie zawitamy (jedno z dwóch najpopularniejszych lotnisk w Meksyku)
  • Tulum – przepiękne ruiny nad brzegiem błękitnego morza! Obowiązkowa wizyta – koniecznie jak najwcześniej by uniknąć tłumów turystów zjeżdżających autokarami z Cancun 🙂
  • Valladolid – kolejne miejsce “przesiadkowe” ale z nieodpartym urokiem jukatańskiego miasteczka z małą ilością gringos
  • Rio Lagartos – cudowne miejsce, rezerwat wszelkiego rodzaju ptactwa z flamingami na czele! No i te krokodyle!
  • Chichen Itza (Piste) – obowiązkowe ruiny… trochę przetłoczone ale i tak warto 😀
  • Mahahual – plażówkowo ze świetnymi miejscami do nurkowania i snorkowania
  • Zipolite – kolejne plażówkowo, tym razem nad Oceanem Spokojnym – świetne miejsce do relaksu!
  • Miasto Meksyk – trochę straszne (przewodniki, ehh) ale piękne! Gorąco polecamy!

Byliśmy także tu:

  •  Merida – bez zachwytów; bardzo fajne, interaktywne muzeum Mundo Maya , poza tym duże, nowoczesne miasto
  • Campeche – piękna, kolorowa starówka i nic więcej, w sam raz na 1dniową wycieczkę
  • Laguna Bacalar – pięknie wygląda ale bardziej z lotu ptaka, w rzeczywistości jest tak obudowana przez prywatne posiadłości, że ciężko docenić jej urodę; można nocować na terenie kąpieliska miejskiego, wieczorem rozkładają się kramy z pieczywem!
  • San Cristobal de Las Casas – naszym zdaniem przereklamowane, bardzo turystyczne i tak naprawdę nie ma tu co oglądać
  • Oaxaca – ładne, nienachalne turystycznie miasto, my byliśmy tu tylko przejazdem

mexico_2

 

Co nas zadziwiło

Oto lista zdziwień:

* cywilizacja wszędzie – zabrzmi to może dość arogancko 🙂 ale spodziewaliśmy się kraju zdecydowanie bardziej “innego” od tego do czego przywykliśmy w Europie, a jednak  spotkaliśmy się z kulturą bardzo zbliżoną do śródziemnomorskiej. Stąd bardzo krótka lista zdziwień.
* jedzenie – nigdy nie może być tak ostro, żeby nie dało się ostrzej! Więc radzę daleko posuniętą ostrożność przy dodawaniu sosu!
* pies na lotnisku – obwąchujący nas i nasz bagaż podręczny na chwilę przed wejściem na pokład samolotu – zabezpieczenie antynarkotykowe, z którym spotkaliśmy się po raz pierwszy i byliśmy zdziwieni 🙂

mex9995-131

Nasza podróż na mapie:


Pokaż Meksyk na większej mapie

Jeśli macie jakieś pytania piszcie na sebas(malpa)aol.pl. Postaramy się uzupełniać zawarte w poście informacje.

Pozdrawiam,
Kasia

Przygotowanie tej strony i przewodników zajęło nam trochę czasu i wymagało litrów kawy 🙂
Jeśli uznasz, że wart było nie wahaj się postawić nam kawę przez PAYPAL-a

Zostaw komentarz