Quetzaltenango / wulkan Tajamulco

 Skomentuj

Quetzaltenango czyli Xela, jak się je tutaj nazywa, dużego wrażenia nie robi. Jest to typowe, małourokliwe gwatemalskie miasto z głośnymi ulicami i nielicznymi starymi budynkami. Wśród turystów Xela znane jest mniej jako atrakcja sama w sobie a bardziej jako punkt startowy dla wielu trekingów po okolicy.

tajamulco

Z naszej strony polecamy też  nasze INFORMACJE OGÓLNE  o Gwatemali oraz wpisy umieszczane na bieżąco Xela i kolejny wulkan.

Transport

Quetzaltenango leży niedaleko autostrady, zatem jest bardzo dobrze połączony z innymi miastami. Z Antiguy można tu dojechać z jedną przesiadką za 12zł, do Panajachel z dwiema przesiadkami za 8zł. Dworzec jest położony dość daleko od centrum! Po mieście i pod miasto jeździ sporo busików (bardzo tanich) – miasto jest rozległe więc czasem warto podjechać!

Gdzie spać

Hoteli jest kilka ale nie nazwałabym tego wielkim wyborem. W klasie “najtańszy, akceptowalny sanitarnie” polecamy chiński hotel “Oriental (24zł za 2. z TV ze wspólną łazienką) – atmosfera trochę dziwna (byliśmy chyba jedynymi gośćmi) ale generalnie odczucia mamy pozytywne!

Gdzie zjeść

Ech, podobnie jak z hotelami – wielkiego szału nie ma! Jedzenie uliczne można znaleźć przy placu Demokracji (ciekawe zjawisko gastronomiczne: “torta mexicana” = wielka buła na maksa wyładowana parówką!) i nie tylko. W centrum jest McDonald i kilka ładnych restauracji i kawiarni.
Rzadko to robimy ale tym razem musimy: zdecydowanie odradzamy restaurację El Arabe w centrum – jedzenie okropne!!!

Atrakcje

Miasto samo w sobie atrakcyjne nie jest. Można tu znaleźć kilka perełek architektury ale osobiście uważam, że nie warto przyjeżdżać tu tylko dla nich. Główną (jeśli nie jedyną) atrakcją jest okolica czyli piękne górskie tereny! Można tu znaleźć wiele agencji turystycznych, które oferują wycieczki trekkingowe od wejścia na wulkany po przejście aż do jeziora Atitlan. My zdecydowaliśmy się zdobyć wulkan Tajamulco na własną rękę!

* Tajamulco – to najwyższy szczyt w Gwatemali. Wejście jest bardzo dobrze oznaczone (wydeptane) i nie wymaga wielkiej sprawności fizycznej, no może poza ostatnim fragmentem od obozu na szczyt. Zdecydowanie łatwiej niż w przypadku wulkanu Acatenango.  Świetne miejsce na biwak znajduje się w pierwszym kraterze – na granicy lasu, dużo miejsc osłoniętych od wiatru.
Aby się tu dostać należy złapać autobus z San Pedro Sacatepequez i poprosić o wysiadkę przy drodze na wulkan. Najpierw przechodzi się przez wioskę, potem przez pole a dalej to już tylko ładny górski spacer aż na szczyt (który widać z daleka!).
Prowiant trzeba wziąć ze sobą, bo nie będzie gdzie kupić po drodze. Oczywiście przygotujcie się na zimnicę w nocy.
POLECAMY!!!!

Xela na mapie:

Pokaż Xela na większej mapie

Uwagi i pytania kierujcie na maila sebas(malpa)aol.pl

Pozdrawiam,
Kasia

Zostaw komentarz