Coban

 Skomentuj

Coban – jedna z naszych pierwszych czarnych dziur gwatemalskich. Spokojne, nie_bardzo turystyczne miasto a jednocześnie świetna baza wypadowa do zwiedzenia okolicy. Jest sporo do obejrzenia, zwłaszcza dla miłośników kawy. Miasto przywitało i pożegnało nas deszczem – tak, tutaj pada dość często 🙂

coban_1

Z naszej strony polecamy też  nasze INFORMACJE OGÓLNE  o Gwatemali oraz wpisy umieszczane na bieżąco Coban i okolice.

Transport

Coban jest dobrze skomunikowane z północną i południową częścią kraju. Jeśli chcecie dostać się na północ, w rejony Santa Eleny / Tikal – musicie złapać busa do Sayaxche i tam się przesiąść (ale czym są przesiadki w Gwatemali jeśli nie samą przyjemnością :)). Do Gwatemala City jeżdżą bezpośrednie busy – zatrzymują się one na nowym, dość odległym od centrum dworcu (dobrzy ludzie powiedzą jak się dostać do centrum). Można stąd też dojechać bezpośrednio do Lanquin ale busy odjeżdżają nieczęsto i koniecznie zapytajcie o ostatni powrotny!

Miasto jest dość rozległe – ale do przejścia! Jeśli chodzi o dworce / postojownie / miejsca do łapania busów to oczywiście jest ich wiele i oczywiście są dość daleko od siebie 🙂 Dworzec, na który my przyjechaliśmy z północy (i z którego odjeżdżaliśmy do stolicy) znajduje się ok 20 minut spaceru od centrum.

Gdzie spać

Hoteli jest kilka i można je podzielić na 3 kategorie: tanie i obskurne, droższe i ładniejsze oraz kategorię pośrednią. Wszystkie zlokalizowane są w okolicach głównej ulicy.

My jesteśmy zdecydowanie fanami Hotelu “Maya” (la Calle 2-33, Zona 4, tel.: 7951-0139 / 7941-7362) – za pokój z 3 łóżkami (w tym 2 sprawnymi), telewizorem i łazienką płaciliśmy 20zł! Hotel bardzo ładny, z gorącą wodą pod prysznicem!

Gdzie zjeść

Wybór jest bogaty: od stoik z jedzeniem ulicznym, przez pizzerie (z niezłą pizzą) po całkiem eleganckie restauracje. Polecamy jedzenie (kanapki / przekąski) na targu za kościołem. Rano, na głównym placu można spróbować lokalnego śniadania, tzn. słodkiego klucha z kukurydzy i fasoli ze słodkim mlekiem (w różnych smakach) z płatkami ryżowymi – baaardzo słodka przygoda! Ogólnie, porównując z innymi miejscowościami w Gwatemali, jedzenie uliczne smakowało nam tu najbardziej!!!!

jedzenie_2
Atrakcje

Atrakcji jest kilka, dla każdego coś miłego:

  • * Park Narodowy – znajduje się na terenie miasta, około 20minut spaceru od centrum. Bardzo fajne miejsce na kilkugodzinną wycieczkę. Ścieżki (na których można się trochę zgubić) poprowadzone są w taki sposób, by zaprezentować różnorodność tamtejszej roślinności. Wejście kosztuje 4zł. Nieopodal wejścia do Parku znajduje się ładny kościół na wzgórzu – warto zobaczyć!
  • * Kawa – okolice Coban słyną z produkcji kawy. Można zwiedzić tu zarówno plantację kawy (Cooperativa w  Chicoj) jak też fabrykę Diesseldorfa. Naszym zdaniem warto odwiedzić obydwa miejsca! Na plantacji dowiecie się sporo o samej kawie jako roślinie i o pierwszych etapach jej obróbki. Można wykupić zwiedzanie, my załapaliśmy się na darmowe oprowadzenie z hiszpańskojęzycznym przewodnikiem i sporo zrozumieliśmy 🙂 Plantacja znajduje się pod miastem, dojeżdża się tam busem – przygoda sama w sobie! Z kolei fabryka Diesseldorfa, do dziś działająca, pozwala podejrzeć proces przetwarzania kawy do stanu, w jakim znają ją konsumenci. Pięknie pachnie, dużo można się dowiedzieć! Wejście kosztuje 12zł / 1os. i przewodnik mówi po angielsku. Gorąco polecamy!

kawa-napis

  • * Ogród orchidei – położony na peryferiach miasta piękny ogród orchidei, dla tych, którzy tęsknią za zadbaną zielenią i pięknymi kwiatami. Wejście 4zł / 1os.

orchidea

  • * Lanquin i Semuc Champey – pierwsze miasteczko z podobno piękną jaskinią z podobno wieloma nietoperzami (dużo “podobno”, bo my z tej atrakcji zrezygnowaliśmy), drugie – ładny park z rzeką rozlewającą się na serię basenów, w których można się kąpać (20zł / 1os). Oba miejsca bardzo popularne i przekłada się to nie tylko na liczbę turystów (gęsto! więcej turystów widzieliśmy tylko w Antigle) ale też na stosunek miejscowej ludności i ceny (dojazd z miasta do parku 8zł / 1os – można zrobić sobie ładny godzinny spacer). Nas to odstraszyło i szybko uciekliśmy!

semuc-champey

 

Coban na mapie:

Pokaż Coban na większej mapie

Uwagi i pytania kierujcie na maila sebas(malpa)aol.pl

Pozdrawiam,
Kasia

Zostaw komentarz