Taliouine

 Skomentuj

Taliouine czyli centrum uprawy szafranu nas bardzo rozczarowało. Spodziewaliśmy się spółdzielni pracy (tzw. cooperativów), plantacji lub czegoś w tym stylu a tak naprawdę było wielkie nic. Dlatego poniżej przedstawimy raczej mało entuzjastyczny opis tego miejsca.

Fragment ruin Kasby

Ogólnie

Taliouine jest bardzo małą miejscowością położoną na trasie Tarudant a Tazenakht, słynącą głównie z wytwórstwa szafranu – najdroższej przyprawy na świecie. Miasteczko samo w sobie jest nieładne, mało urokliwe i raczej nieciekawe.

Transport do i po mieście

Dużą zaletą Taliouine jest bardzo dobre położenie – stosunkowo łatwo dostać się tu zarówno z Tarudant jak i Tazenakht. My dojechaliśmy tu taksówką colective z Tarudant (15zł /1 os). Taksówki zatrzymują się w centrum miejscowości, przy głównej drodze.

Transport po samym miasteczku raczej pieszy (bo małe). Natomiast wycieczki do domniemanych wytwórni szafranu (domniemanych – bo widzieliśmy je tylko przez okna samochodu więc nie wiemy, czy można je zwiedzać) raczej samochodem.

Gdzie spać i zjeść?

Opcje noclegowe w samym mieście są bardzo ograniczone: właściwie są tylko hoteliki o standardzie okropnym za to cenie niezwykle przystępnej (16zł / dwójkę bez łazienki). Z części Kasby (czyli kilka kilometrów od centrum) zrobiono hotel / kawiarnię o standardach wyższych i fajnym klimacie (Kasbah Taliouine). Przy drodze z Taliouine w stronę Tazenakht znajduje się też kemping i hotel ale znów jest to kilka kilometrów od centrum miejscowości.

Jedzenia ulicznego brak! Są kawiarnie – dokładnie na przeciwko postoju taksówek – z dobrą kawą i herbatą i bułeczką! Mleczne szejki nam nie podpasowały ale to już kwestia gustu. Sklepy zaopatrzone nieźle, warzywa świeże nabyć można więc selfcatering jest opcją polecaną!

Atrakcje

Szafran – wizytówka Taliouine…podobno gdzieś tam są wytwórnie, które można zwiedzać. Nie ma ich w mieście, jeśli są to ładnych kilka/kilkanaście kilometrów dalej. Do żadnej niestety nie dotarliśmy. Natomiast w samym mieście można zobaczyć coś a’la muzeum szafranu czyli w kilku salach jest przedstawiony proces produkcji szafranu. Niezłe ale liczyliśmy na coś więcej.

Kasbah – kilka kilometrów od centrum miasteczka, na wzgórzu znajdują się ruiny dawnego zamku. Nie ma tam za bardzo czego zwiedzać ale same ruiny wyglądają bardzo malowniczo, w jedną część zamku przerobiono na hotel i restaurację.

Nasz przewodnik po kraju: MAROKO.
Wpis na bieżąco z podróży: Taliouine.

Taliouine na mapie


Pokaż Maroko – 2012 na większej mapie

Uwagi i pytania kierujcie na maila: sebas(malpa)aol.pl lub komentujcie stronę. Miło czytać, że komuś nasze informacje się przydają :)

Pozdrawiam,
Kasia

Zostaw komentarz