Jordania cz. 1

10 listopada, 2019 Bez kategorii  Skomentuj

Tytuł zdradza już miejsce 🙂 zatem oficjalnie jesteśmy w Jordanii!Pierwsze dni a w sumie to już tydzień spędziliśmy w Madabie. Miasto to słynie z mozajek rodem z VI w. paru kościołów, pobliskiej górze Nebu – z której Mojżesz zobaczył Ziemię Obiecaną oraz Morza Martwego. Wszystkie miejsca widzieliśmy, a o miejsce chrztu Jezusa się otarliśmy.Powitał nas widok z góry Nebu i chyba to zostanie w naszej pamięci na zawsze (jak i pytanie jak Mojżesz przekonał lud wybrany, że te skały i piach z jedną rzeczką to Ziemia Obiecana)Co do samej Madaby – miasto samo w sobie jest brzydkie jak noc listopadowa. Za to jest chyba centrum chrześcijańskim, bo to co się tu zwiedza to kościoły średnio stare i mozaiki super stare. Mozaiki są tu zabytkiem dominującym, nawet Jerzyk już się nauczył, że to takie małe kamyczki.Wybraliśmy się 2razy na wycieczkę do stolicy czyli do Ammanu. Samą droga była przygodą, bo korzystaliśmy z lokalnych busików. Udało się nie zgubić! Miasto Amman jest wielkości Warszawy i jest tak samo różnorodne. Wczoraj widzieliśmy przepiękne ruiny rzymskiego teatru, przy okazji przeszliśmy przez brudną i brzydką dzielnicę handlową (od czosnku po meble).

Dziś zwiedzaliśmy świetne muzeum samochodów z kolekcji królewskiej (widać pasję monarchii w tym kierunku), położone w dzielnicy no prawie luksusowej.

Jutro Petra!!!

Zostaw komentarz