Kategoria Fotografia Mówi

Fotografia mówi – Erg Chebbi

5 lipca, 2013 Fotografia Mówi  Skomentuj

— Erg Chebbi —

foto-pustynia2

 Góry, morze, pustynia – te trzy krainy pozwalają nam odczuć prawdziwą, nieujarzmioną potęgę natury… Gdy dojechaliśmy w okolice Ergu Chebbi zaczęliśmy umierać. Byliśmy tam w lipcu i temperatura w dzień spokojnie przekraczała 40 stopni Celsiusza po to by w nocy spaść do upragnionych 30… W dzień (czyli od 10 do 17) chłodziliśmy się ciepłą marokańską herbatą (która lepiej gasi pragnienie w takim klimacie niż schłodzona woda) i leżąc na wznak zastanawialiśmy się – co my tu robimy?

Za to tuż przed zachodem (lub wschodem) słońca ruszaliśmy na pustynię… A tam witał nas ocean piasku i feria barw towarzysząca zachodzącemu słońcu...

Więcej...

Fotografia mówi – meczet Hassana II

24 czerwca, 2013 Fotografia Mówi  Skomentuj

— Meczet Hassana II w Maroku —

Fotografia mówi - meczet Hassana II

Wybierając się do Maroka zawsze trafimy do Casablanci. Miasto ma nieodparty urok i magię przyciągania – nie da się go ominąć… Częściowo spowodowane jest to pewnie przez słynny film z 1942 r. ale chyba przede wszystkim przez to, że owo miasto to jedyne w swoim rodzaju połączenie europejskości i kultury arabskiej. Casablanca to największe miasto Maroka, jeden z większych portów nad Atlantykiem i co najważniejsze – istny kocioł kulturowy. Mamy tu ciasną, starą medynę ze swoimi ciasnymi, pokręconymi uliczkami a kilka minut marszu od niej neogotycką katedrę (obecnie przerobioną na muzeum) czy kamieniczki w stylu francuskiego Art Deco (ze słynnym gmachem kina Rialto na czele)...

Więcej...

Fotografia mówi – tajskie wyżyny

17 czerwca, 2013 Fotografia Mówi  Skomentuj

Witajcie,

Dziś pierwszy wpis z cyklu “Fotografia mówi”. Będę starał się w nim prezentować swoje fotografie (lub krótkie cykle) i coś  nich napisać. Od odczuć po techniczne aspekty zdjęcia. Oczywiście mile widziane sugestie, opinie, krytyka 🙂 ZAPRASZAM!

 — Tajskie Wyżyny —

Fotografia mówi - tajskie wyżyny

Niezapomniana podróż po Tajlandii… Na północy trafiliśmy do wioski plemienia Akha. Chcieliśmy uniknąć turystycznych szopek “plemion górskich” i znaleźliśmy kontakt do jednego z członków plemienia Akha. Od kilku lat prowadzi on coś a’la “hostel” a dochód z jego prowadzenia (i oprowadzania po okolicy) przeznacza na pomoc współplemieńcom. Dzięki niemu między innymi powstała droga czy lepszy system nawadniania pól. Sam wydał też książkę o historii represjach jakich doświadczają plemiona...

Więcej...