Nasze ostatnie marokańskie dni

28 grudnia, 2014 Maroko  Skomentuj

Witajcie!

Szybko, oj szybko minęły nam te ostatnie dni przed wyjazdem. Teraz, już w Polsce, gdy wreszcie przyszła prawdziwa zima, my wspominamy marokańskie ciepło 🙂

Nasza współpraca z High Atlas Foundation trwała prawie tydzień i trzeba przyznać, że były to dla nas bardzo intensywne i ciekawe dni. Wiele się nauczyliśmy, o wielu rzeczach się dowiedzieliśmy, mieliśmy okazję zobaczyć miejsca, do których samych nigdy byśmy nie trafili. Maroko, jak każdy kraj, ma swoje problemy i różnie sobie z nimi radzi. Dobrze wiedzieć, że są ludzie, którzy potrafią skutecznie pomagać innym.  To temat na oddzielny wpis, bo naprawdę jest o czym pisać.

Essaouira - portPort w Essauirze

Na nasz ostatni przystanek wybraliśmy Essaouirę – miasto już nam znane (a Wam opisane)...

Więcej...

Tydzien z High Atlas Foundation

14 grudnia, 2014 Blog - opowieści z podróżyMaroko  Skomentuj

I oto voila! Tydzien minal jak z bicza trzasnal!

A tydzien byl intensywny! Jak pisalismy od poniedzialku zaczelismy krecic klipy dla Fundacji High Atlas. Zaczelismy od wizyty w biurze i nakrecenia wywiadu z Fatima.

Fatima

Fatima to pracownica biurowa odpowiedzialna za kontakty z wladzami, centrala w Rabacie i organizacja wszystkiego 🙂

Z filmowaniem tego dnia dalismy sobie dosc szyko rade. I jak sie okazalo nie bez (zapisanej gdzies w gwiazdach) przyczyny. Tego dnia w ramach Festiwalu Filmowego w Maroku na Djemaa al-Fna pojawil sie Jeremy Irons! z 15 metrow od nas – jak sie domyslacie Kasia wniebowzieta!

jeremy irons

Kolejne dni to juz wyjazdy terenowe. Wstawanie o swicie, jazda samochodem i… marokanska goscinnosc! Z kimkolwiek i gdziekolwiek bysmy nie pojechali obowiazkowo bylo sniadanie, drugie sniadani...

Więcej...

Na marokanskim szlaku ciag dalszy

6 grudnia, 2014 Blog - opowieści z podróżyMarokoWpis z filmem  Skomentuj

Witajcie!

Nic sie nie dzieje ale wbrew slowom piosenki sie nie nudzimy 🙂 W ostatnim tygodniu udalo nam sie zydostac z zaczarowanego Tafrout, odstawic Gosie na marakeszanskie lotnisko i zwiedzic Essauire!

Tafrout

Tafrout

Pisalismy o tym poprzednio – zatrzymala nas tam powodz! Znamy to z Polski – duzo deszczu w gorach, male potoki, ktore w kilka godzin zmieniaja sie w rzeki. Coz, tego zjawiska bylismy swiadkami w Tafrout. Mielismy i tak szczescie – bylismy w najwiekszym miescie w regionie wiec oprocz braku transportu i cieplej wody nie odczulismy innych niedogodnosci. Ach, zapomnialam dopisac, ze zalalo nasz hotel. Ze wzgledu na zblizajacy sie terlin odlotu Gosi gorliwie pytalismy absolutnie wszystkich o transport z miasta i udalo sie – zlapalismy pierwsza wyjezdzajaca stamtad taksowke!

Marakesz

Więcej...