Wadi Bani Khalid

7 marca, 2017 Bez kategorii  Skomentuj

Miejsce zaslugujace na oddzielny wpis i bardzo mile odkrycie wyjazdu – Wadi Bani Khalid. Jest to kolejne wadi (dolina) ktora zwiedzalismy. Wyrozniala sie jednak uroda i… naturalnymi basenami z idealna do plywania woda.
Zatrzymalismy sie tu na kilka dni a oto widok z naszego noclegu.

foto

A to wodny szlak wadi bani khalid

foto

Plywackie chwile…

foto

I wspolny spacer

foto

foto

Nasze wpisy byly do tej pory dosc pobiezne 😉 Nie bylo nic o emigracji , problemach ekonomicznych ( a beda) poruszania sie po drgach, wrednych wielbladach, rozmowach z napotkanymi ludzmi czy po prostu o jedzeniu 😉 Styl i ilosc takich wpisow sie zmienila bo… nasz nowy towarzysz podrozy potrafi w dzien skutecznie zmeczyc 😉 i jazda autem tez a i dostep do internetu byl tu dosc ograniczony. Nie tlumaczymy sie ale life is life...

Więcej...

Omanskie plaze – odrabiamy zaleglosci

7 marca, 2017 Bez kategorii  Skomentuj

Dzis odrabiamy zaleglosci. Omanskie plaze. Zdjecia pewnie lepiej przemowia niz slowa. Ale troche komentarza nie zaszkodzi. Jezdzilismy wybrzeżem na południe od Suru. Plaze ladne aczkolwiek… pustynne. Zero palm czy jakiejkolwiek roślinności dajacej cien. Tylko piasek i morze. No i wiatr. Wiatr i słońce. Na szczescie przy niektorych miejscowościach postawiono wiaty, ktore ulatwia,y nam plazowanie 😉
A zapomnieliśmy dodac – drogi tu juz pustynne 😉

foto

Wiata w wersji light

foto

A to wiata w wersji lux – tzn murowana z naszym hamakiem !

foto

A na koniec klimat rybackiego miasteczka…

foto

foto

Jako ze w Polsce zimno nie meczymy juz obrazkami z 30 stopniowych upalow! Za to postaramy sie nastepny wpis zamiescic ekspresowo!!!

foto
Więcej...

Sur i omanskie plaze

5 marca, 2017 Bez kategorii  Skomentuj

Trochę sie lenimy i mamy sporo wpisowych zaległości. Wynikaja one troche z organicznego dostępu do internetu a troche z lenistwa 😉 Mamy problem z dodawaniem zdjec z naszych tzw. mobilnych urzadzen 🙂

Ale dosc biadolenia. SUR. Miasteczko rybackie a wczesniej szkutnicze (zostaly tu dwie stocznie) slynace z budowy charakterystycznych omanskich statków.

foto

W zwiedzaniu Suru pomogl nam bardzo nasz omanski kolega – Mubarak. Czlowiek o spokojnym glosie (Jerzyk go uwielbial) i niespozytej energii.

foto

Pierwszy raz z nim sprobowalismy tutejszych przysmakow. Specjalnego cienkiego chlebka – o nazwie ktora chwilowo wyleciala nam z glowy i herbaty karak ( herbaty z ziolami i mlekiem – o dziwo smakuje lepiej niz indyjski czaj).

foto

Niby nie dzieje sie nic a jak siegamy pamiecia do Suru tyle rzeczy mi...

Więcej...

Bahla i omańskie góry

26 lutego, 2017 Blog - opowieści z podróży  Skomentuj

Po pięknym Muskacie przyszedł czas na Bahlę, miejscowość będącą dobrą bazą wypadową do wyjść w góry Hajar. Są to te same góry, do których już raz się zbliżyliśmy – podjeżdżając od Rustaq do doliny Wani Bani Kharus na początku naszego pobytu.

Tutejsze góry zwiedza się w nieco inny sposób niż do tego przywykliśmy – mało się tu po górach chodzi (prawie wcale) za to na szczyty i do dolin wjeżdża się wozami 4WD. Nasza wspaniała Toyota niestety 4WD nie jest więc musieliśmy się zadowolić podziwianiem widoków ciut dalszych. Ale majestat gór i pustkowia wręcz kosmicznego (podkreślony nieznośnym słońcem) dał się odczuć.

foto
foto
foto
foto

Samo miasto Bahla nie zachwyca (do tej pory zachwyca tylko jedno miasto omańskie i chyba tak już zostanie :))...

Więcej...

Oman po raz pierwszy

20 lutego, 2017 Bez kategorii  1 komentarz

Oman!

Jesteśmy tu już ponad tydzień ale nie wyrobilismy sobie jednoznacznej opinii o tym kraju. Znaczy, że jesteśmy tu za krótko:) Opowiemy, co robiliśmy do tej pory a rozwazania filozoficzne zostawimy na ostatni wpis 😉

Z przygodami dojechaliśmy wieczorem do miasta Sohar (informacja dla Babć – Jerzyk nie przejął sie szczegolnie kłopotami i bawił sie w parku).

W miescie Sohar przywitani zostaliśmy chlebem i solą ekhem! tzn.. daktylami, jogurtem i drobnymi dla Jerzyka ( dowiedzieliśmy się że jest taki zwyczaj dawania małym dzieciom drobnych sum na szczęście).

DSC07288

W ogóle Jerzyk zgarnia pule nagród bo już na granicy dostał od jakiegoś pana mleko bananowe…

Tutaj też wypozyczylismy nasz rydwan...

Więcej...

Początek nowej przygody – Dubaj

15 lutego, 2017 Blog - opowieści z podróżydubaj  Skomentuj

mija kolejny dzien w omanie a tu blog zaniedbany! troche czasu zajmuje przyczajenke sie w nowej rzeczywistosci. dzis z lekkim opóźnieniem Dubaj!

A przed Dubajem był lot. Zniesiony glownie z godnoscia i zaskakujacym podziwem dla strefy dziecka w Amsterdamie! Tak powinno byc wszedzie!
DSC07227
Dolecielismy jak to bywa z opóźnieniem. Szybkie odebranie bagazu i taxi! Wszystkie trudy podróży zostały wynagrodzone przez widok z okna w naszym pokoju. Dubaj z 53 pietra budynku Grand Sheratona! I mimo deprywacji snu humor wrócił!
DSC07288
Dubaj miastem nowym jest ale o dlugiej tradycji 🙂 Do konca XIX w. funkcjonowalo jako nieduza osada...

Więcej...

Ku nowej przygodzie!

24 stycznia, 2017 Informacje blogowe  Skomentuj

Chwilę zajęło nam ogarnięcie się i wyhodowanie 2 zębów Jerzyka 🙂 W międzyczasie planowaliśmy coś co ziści się już za parę tygodni!

We trójkę przez chwilę będziemy tu:

6539171-dubaj-900-600

A przez dłuższą chwilę tu:

oman-17

58525809-o
 

Omani Beach at the Barr Al Jissah Resort in Oman. It is located about 20 km east of Muscat.

Jakieś pomysły gdzie tym razem nas wywieje?? 🙂

Więcej...

To już koniec? Czyli ostatnio tydzien

19 sierpnia, 2016 AustriaBlog - opowieści z podróżyCzechy  Skomentuj

Czas leci jak szalony a my wraz z nim przelecieliśmy przez Austrię, Czechy i znów jestesmy w Polsce. Kilka godzin temu zasiedliśmy w domu i od razu pomyśleliśmy – “czy zrobiłeś/aś wpis z ostatnich dni? ” Oboje odpowiedzieliśmy przecząco stąd, z lekkim opoźnieniem krótkie “jak było” z ostatniego tygodnia! Jak to mamy ostatnio w zwyczaju – więcej zdjęć niż tekstu!! W końcu godziny za kółkiem męczą!! 🙂

Zanim dotarliśmy na miejsce musieliśmy pokonać austriackie drogi. Walka była nierówna ale przeciwnik piękny!DSC05470

Ze względu na najmłodsze ogniowo naszej trójki w wysokie góry się nie wybieraliśmy – za to pochodziliśmy szlakiem strumieni w Karynti. Było rewelacyjnie i na początku dość chłodno.
DSC05352A tu żeby nie było, że nie jesteśmy na szlaku – są kamyczki!...

Więcej...

Czeskie Budziejowice i okolice

12 sierpnia, 2016 Blog - opowieści z podróżyCzechy  Skomentuj

Witajcie, wpis mieliśmy zrobić wczoraj ale długa podroz wyczerpala nas na tyle ze nie dalismy rady. Za to dzis rano, bedac juz w Austrii nadrabiamy zaleglosci. A robimy to przy dzwiekach pink floydow z czarnej plyty 🙂 Przypadki muzyczne chodza po ludziach a to nie pierwszy na tym wyjezdzie! Choc przypadek ze akurat u nas w pokoju znajduje sie gramofon philipsa i rewelacyjna kolekcja plyt jest zastanawiajacy.

DSC05342
Ale przeciez tytul zobowiazuje do wpisu z Czech!! Zatem przypadek 1 – nasi gospodarze z Czech okazali sie muzykami. Od rodzicow po dzieci (z czego jedna corka w orkiestrze)! Przypadek 2. Taaaak sie ucieszylismy!Spacerujac po ukochanym rynku Czeskich Budejovicach natrfailismy na plakat o… festiwalu jazzowym!

DSC05193
Okazalo sie ze jedna z gwiazd jest Dhafer Youssouf – genialny , tunezyj...

Więcej...

Pierwsza podroz rodzinna

5 sierpnia, 2016 Blog - opowieści z podróżyCzechyPolska  Skomentuj

I oto ruszyliśmy w trojke w swiat. Pierwsza podroz Młodego i pierwsza nasza autowa zagramanice. Działo sie na tyle duzo, ze az trudno opisywac. Ba! Nawet fotki wszystkie sie tu nie zmieszcza! Po kolei obrazkowo pokażemy jak minely nam te dni….

DSC04752

Po drodze zatrzymaliśmy się w skansenie lokomotyw, który znajduje się na terenie niegdyś największej fabryki parowozów w Europie. Oprowadzał nas prawdziwy pasjonat – założyciel skansenu, który w młodości sam prowadził niektóre z eksponatów.

Skansen_lokomotyw

Skansen_lokomotyw2

Pierwszy przystanek: JELENIA GÓRA
Spacerowaliśmy po pięknym mieście i korzystaliśmy z gościnności naszej gospodyni Magdy – pysznościom nie było końca : chlebek, ciasto czekoladowe, zapiekanka, ketchup z papryki….MAMY PRZEPISY, będziemy próbować po powrocie!

Na szlaku do punktu ...

Więcej...